Mój blog bedzie o moich robótkach wszelkiego typu i rodzaju,o moich dzieciach ,ogrodzie no i oczywiście o mnie
poniedziałek, 30 marca 2009
WIOSENNE WARIACJE

Jak mi tak dzis wiosennie w duszy gra.Nie wiem czy to za sprawa cudnego sloneczka za oknem przez caly dzien,choc chlodno bylo czy tez za sprwa zmiany czasu i dluzszego dnia,ale dostalam dzis mega powera.I to nie tylko pozytywnego,hihi.Objechalam dzis pana z "sekretariatu socjalnego"-tych od naliczania wyplat moich pracownikow z taka dzika radoscia,ze az iskrzylo.Zbieralo im sie od dluzszego czasu,a dzis poprostu przekroczyli limit.Ja niespotykanie cierpliwy czlowiek jestem-dowodem na to moze byc ,ze jeszcze nie ubilam czworki moich potworow-ale jak sie miarka przebierze to....ciezko jest.Typ taki bedzie mi dyktowal kiedy mam wyplaty placic moim dziewczynom,tez cos.Jak gebe rozdarlam to od razu potrafil e-mail wyslac z kwotami netto do zaplaty.Adrenalinka i cisnienie tak mi do gory skoczyly,ze z tego rozpedu wpadlam do domu,nastawilam gary i polecialm do ogrodu i jeden skalniaczek opielilam.Niezapominajka tak mi sie rozpanoszyla,ze inne roslinki ledwie wyzieraly zza niej.Potem poskladalam wysuszone pranie,nastawilam kolejne i jak juz grasowalam w lazience to doszlam do wniosku,ze moze by warto bylo farbe na glowe zasadzic.Jak se pomyslalam tak tez zrobilam.Nie chcialam lazic po domu i kapac farbka na lewo i prawo,bo nie wiem jak to robie ale zawsze cos farba uwale,a nudzilam sie jak wieprz w lazience to wpadlam na kolejny tylez co genialny co i glupi pomysl.Postanowilam wykorzystac krem do depilacji mojej corci....Oj,durnoto nieskonczona...Wloskow z nozek i raczek to i sie owszem pozbylam,ale kosztem podraznionej skory.Teraz mnie wszystko piecze i cale przedramiona mam sliczniutko czerwone.Tak to jest jak czlek chce sie odchamic i z wynalazkow nowoczesnosci skorzystac.Jakby normalna maszynka do golenia nie byla juz dobra.PM(czytaj Pan Maz) tylko sie w czolko popukal i wszystko mowiace koleczko na nim zakreslil.Kolorek na glowie podobny do tego na raczkach mi wyszedl,z tym ze jeden w odcieniach czerwieni a ten drugi pomaranczy.Wlosieta jeszcze mokre,ale cos mi sie zdaje ze rano to ja marchewkowe pole w lusterku ujrze,hihi.Nic tylko jeszcze zolte pasemka zrobic i na wielkanoc zamiast pisanki moge wystapic hihi .I zeby bylo jeszcze ciekawiej to wcale mnie to nie martwi,a wrecz przeciwnie,ubaw mam sama z siebie......normalnie nienormalna jestem.....

ODDAM W DOBRE RECE

Jak juz wczesniej pisalam na moim ukochanym forum mamy wymiane karteczek wielkanocnych.I dzis z racji niemocy hafciarskiej w koncu udalo mi sie sfabrykowac owa karteczke.A ze motywki wielkanocne byly dwa,to powstaly tez dwie rozne karteczki.Zamiar byl taki ze jedna poleci do mojej forumowej kolezanki a druga w domu sie ostanie,ale zmienilam zdanie.....

Niniejszym oglaszam,ze oddam karteczke w dobre rece.....

Chcesz ja dostac to.....

-zglos sie w komentarzu do tego wpisu

-podaj u siebie na blogu linka do mojego blogu wraz z informacja o zabawie

-czekaj na losowanie

Zgloszenia przyjmuje do srody czyli do 1 kwietnia do godz 12.00 w poludnie i zaraz potem odbedzie sie losowanie i ogloszenie wynikow.

Nie pokazuje zdjecia karteczki celowo,gdyz chce aby to byla zajaczkowa niespodzianka.Wszystkie karteczki -2 wyslane i jedna otrzymana pokaze w odpowiednim czasie

niedziela, 29 marca 2009
MALOWANIE KANWY

Jakos nie mam dzis nastoju na haftowanie,wiec robie wszystko aby tylko miec wymowke i igly nie chwycic.Tak to se na noc swieta wpadlam na pomysl co by sprobowac farbkami do jajek kanwe pomalowac.....efekty za chwile.Najpierw jak to robilam.....Wczoraj zakupilam farbki do malowania jajek na goraco.Zestaw pieciu tabletek co to jedna sie rozpuszcza w szklance ukropu z dodatkiem 2 stolowych lyzek octu.Przygotowalm roztwor tak jak kazali i zasadzilam w to kanwe posciskana gumkami.Dla pewnosci ze kolor bedzie trzymal zagotowalm to jeszcze w garnuszku i tu od razu rada-gumki nie wytrzymuja gotowania,hihi....ale i tak wyszlo calkiem ladnie i tym sposobem mam kawalek marmurkowej kanwy bez wydawania kupy kasy.

 

               marmurkowa kanwa

 

 

Potem zachcialo mi sie sprobowac cieniowania ....najpierw kanwe zasadzilam do zoltej farbki,potem do 2/3 w pomaranczowe i na koniec kawalek dolu w czerwonej.Efekt jest taki .....z tym ze w realu lepiej widac cieniowania

               cieniowana kanwa

Oba kawalki kanwy bezposrednio z farbek najpierw namoczylam w nierozcienczonym occie a potem dopiero wyplukalam.Nie puszczaja koloru.Pierwsza kanwa zostala zagotowane w farbce,druga byla tylko moczona-bez gotowania.Wnosek z tego taki,ze jesli chcemy uzyskac intensywny kolor to zagotowujemy kanwe w farbce,dla kolorow pastelowych wystarczy pomoczyc ok. minutki w barwniku.

Moze jak bedziecie robic pisanki to tez sie pobawicie jak ja dzisiaj.Zycze udanych eksperymentow

MUFINKOWO

Wczoraj robiac zakupy dojrzalam takie cudowne malinki,cena oczywiscie kosmiczna ale zaraz se pomyslalam o pysznych mufinkach malinowych.A ze u mnie od mysli do wykonania droga bardzo krotka,bo ja impulsywna osobka jestem,to stalam sie posiadaczka dwoch paczuszek malin.Potem natknelam sie na swietna blaszke swiateczna do pieczenia figurek zajaczka i baranka.Piec ciast to ja co prawda za bardzo nie lubie ale chec posiadania byla silniejsza niz rozsadek.I tak to po powrocie z zakupow i nakarmieniu rodziny zabralam sie za mufinki.A ze ja mufinki hurtowo zawsze produkuje to natrzaskalam 60 klasycznych mufinek malinowych,truskawkowych i jablkowo-cynamonowych.

               mufinki

 

 

 Do tego zrobilam 12 rozyczek mufinkowych o smaku pomaranczowym -musialam przetestowac kiedys zakupiona sylikonowa foremke.Jesli ktos sie kiedys zastanawial czy warto w takie cos zainwestowac kase to polecam-warto.Obywa sie bez zadnego smarowania i ciasto wychodzi z foremki swietnie a do tego ma taki poblask jakby bylo lukrowane.

 

               mufinkowe roze

 

              

 W ramach testow postanowilam tez wyprobowac jak to sie piecze w tej nowej blaszce i czy w ogole cos z tego bedzie,zanim jakas plame na swieta walne.No i mam mufinkowego kroliczka,bo juz mi sie nie chcialo innego ciasta robic

 

               mufinkowy zajaczek

 

 

No i tak mi sie z tymi mufinkami do polnocy zeszlo

piątek, 27 marca 2009
DO ZOBACZENIA BABCIU

Wczoraj po bardzo dlugim zyciu odeszla moja prababcia.W maju skonczyla by 100 lat,ale i tak przezyla caly wiek.Jest mi troche smutno,ze jej juz nie bedzie,ale nie rozpaczam z tego powodu.Taka jest kolej zycia.....Ona i tak miala to szczescie zyc bardzo dlugo a teraz nadszedl czas aby se w koncu odpoczela na niebianskich lakach.....

Babciu nie mowie Ci zegnaj,mowie Ci do zobacznia

               swieczka

 

Spij w spokoju

czwartek, 26 marca 2009
KOLEJNA ODSLONA GEJSZY NR 2

Wczoraj jak wrocilam do domu juz nie mialam sily siasc do komputera,wiec postepy w hafcie pokazuje dopiero dzis.Obecnie moja gejsza wyglada tak

                       gejsza II postepy

 

Nie wiem co te gejsze w sobie maja,ale co jedna to ja jakies nowe sciegi hafciarskie odkrywam.Tym razem cos co ma nazwe Satin Stitch i robi sie go tak

               satin stitch

 

 

Tym sciegiem sa wyszyte ozdobki na glowie gejszy i wyglada to jak haft plaski a przynajmniej ta jego mniej oszczedna wersja.

Pierwsza gejsza juz uprana i wyprasowana,niecierpliwie oczekuje na kolezanke co by do rameczki wskoczyc

 

 

               

środa, 25 marca 2009
NA CHWILKE

Wpadam na chwilke z pracy,bo sie troszke stesknilam za swoim blogiem.Czeki juz wczoraj ogarnelismy,godziny pracy do wyplat prawie wprowadzone(zostaly dwie osoby z 38-pestka) dla « sekretariatu socialnego »,wiec dzis troche luziku.Polki co oczywiscie,bo nigdy nic nie wiadomo co przyniosa nadchodzace godziny…..No jak to sie mowi »nie chwal dnia przed zachodem slonca »… »a mezczyzny przed smiercia »,ale to juz moje wlasne przemyslenia ;nie mniej jednak sprawdzajace sie w zyciu codziennym….

W temacie haftowania to dumnie donosze,ze troche mi przybylo xxx w gejszy.Troche,bo praca-jak zwykle na koniec miesiaca,urwanie glowy ;bo se durne babsko-znaczy ja -zafudnowalo bol zoladka na zyczenie.Co z tego,ze wiem ,ze mi nie wolno jesc jajek,bo mam alergie ?Nic to z tego,bo ja zawsze musze byc madrzejsza niz ustawa przewiduje…..A ze jajeczka lubie ogromnie to se pozarlam takie smazone na boczusiu.Ilosc kalorii pomine milczeniem,ale zoladeczek mnie bolal solidnie a nawet wiecej niz solidnie.Caly poniedzialkowy wieczor sie skrecalam-nawet mowy nie bylo zeby igle chwycic.Wczoraj za to se odbilam i moja gejsza zaczyna nabierac ksztaltow-postaram sie pokazac wieczorkiem a teraz troche popracuje polki co

niedziela, 22 marca 2009
GEJSZOWE POSTEPY

Zeby nie bylo ze sie zajmowalm tylko goscmi i ogrodem ,to donosze ze jeszcze ciupke czasu mi na hafcenie tez zostalo.Co prawda nie wiele ale lepsze to niz nic.

 

               gejsza II

 

 

A teraz pewnie przez dwa dni igly nie bede miala kiedy wziasc do reki,no coz pracowac trzeba bedzie pewnie po godzinach.Nadszedl czas czekow w pracy a co sie z tym zawsze laczy to i czas wytezonej pracy do pozna w nocy

MELON Z WLOSKA SZYNKA

 

Wczoraj mialam gosci w domku,wiec pol dnia spedzilam przy garach co by ludziska mieli co jesc.Menu nie bylo mocno wyszukane i skomplikowane.Jako entre podalam melona z wloska szynka i kozi ser na goraco z salata.jako danie glowne byl smazony dorsz z polowow sprzed tygodnia z ziemniaczkami i nasza niezawodna sorowka z kiszonej kapusty.Danie zrobilo furore wsrod belgijskiej czesci towarzystwa.Nawet mi powiedzieli,ze jakby w firmie nie szlo to zawsze moge otworzyc restauracje,a rybke podawac jako danie szefa kuchni,hiii.

A oto przepis na melona z szynka  na 8 osob

-1 melon

-16 plasterkow suszonej szynki prostituto

-do dekoracji salata,olowki,i co komu przyjdzie do glowy

A robi sie to tak

Melona pokroic na 8 czesci.Obrac i usunac pestki.Ulozyc na wczesniej juz przybranym talerzu.Fantazyjnie zrolowac szyneczke i tez ulozyc na talerzyku.Ewentualnie jeszcze udekorowac talerzyk.Bardzo proste i szybkie w wykonaniu,ale za to bardzo efektowne i smaczne,no i co wazne dosc wyszukane i oczywiscie uznawane jako afrodyzjak.

a tak sie prezentowalo moje entre

       melon z szynka

 

Zycze smacznego

WIOSENNIE

 

Od wczoraj mamy juz kalendarzowa wiosne.Na moim ogrodzie tez zrobilo sie wiosennie

Zobaczcie sami.Najpierw moje tulipany

 

                                    tulipan 

          tulipan2

 

Teraz czas na zonkile i sasanki

        zonkile

        sasanki

     

No i jeszcze pierwiosnek,troche zdziczaly hiacynt,ale to winna mojego psa ktory wszystko wykopuje i cebuleczka tego nieszczesnika jest tylko tylko w ziemi

        pierwiosnek

Od tego patrzenia na budzace sie zycie mi sie tez tak jakos wiosennie na duszy zrobilo,sloneczko pieknie swieci za oknem i az zyc sie chce

20:54, mamuska-73 , ogrod
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3
| < Marzec 2009 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Dodatki na bloga
Dodatki na bloga
darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków Host unlimited photos at slide.com for FREE! darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków