Mój blog bedzie o moich robótkach wszelkiego typu i rodzaju,o moich dzieciach ,ogrodzie no i oczywiście o mnie
wtorek, 23 lutego 2010
CHLEBUS

Znowu mnie naszlo na pieczenie chleba.Znowu,bo juz kiedys manniakalnie go pieklam i zaprzestalam.Tylko dlatego,ze mialam kijowa maszyne,ktora miala taka foremke,ze chleb wychodzil wyzszy niz grubszy.Z chlebka powstawalo tylko kilka kromek za to jakiej wielkosci-olbrzymiej.Czemu znow zaczelam?Najpierw przez dziewuchy z forum,bo zaczely gadac o domowym chlebie i mi sie zatesknilo do takiego super zapaszku rozchodzacego sie po domu.No,ale przeciez w kijowatej maszynie piec nie bede,nie? Poza tym maszyna stala lat kilka-tak cos kole 3- w piwnicy i myszka kabelek przegryzla.PM chcial zreperowac,zaizolowac,ale sie uparlam,ze ja za zadne skarby nie bede piec chleba w uszkodzonej (?!?!) maszynie....a noz widelec prad mnie pierdyknie....albo co gorsza zwarcie sie zrobi....i jeszcze nie daj Bog instalacja sie zapali....nie no....w zyciu chinczyka.Pewnie jeszcze bym dlugo tak wymyslala,ale PM juz smaka dabral na ten chleb a wiedzial juz,ze durnej baby ni diabla nie przekona(czytaj mnie),ze maszyna jak najbardziej jest ok(no jakbym sama tego nie wiedziala) .Postanowil ,wiec miec swiety spokoj i babie nowa maszyne kupic.A propos przypomnial mi sie kawal a raczej fragment filmu.

"na tarasie siedzi zatroskany narzeczony-notabene po klotni ze swoja przyszla- ze swoim ojcem i ojcem pzryszlej;piweczko se popijaja i starsi wiekiem i doswiadczeniem udzielaja mu roznych rad odnosnie kobiet.W koncu on juz ma dosc i pyta jak im sie udalo tyle lat wspolnie przezyc i byc szczesliwymi w zwiazku.Przyszly tesc odpowiada

-widzisz chlopcze to bardzo proste: albo masz racje albo jestes szczesliwy"

No to moj PM chce byc szczesliwy,hihi.A wracajac do tematu,to stalam sie posiadaczka nowej wypasionej maszyny z podluzna blaszka na dwa mieszadla i z mozliwoscia pieczenia buleczek

 

              ch

 

Trza ja bylo zaraz i natychmiast przetestowac,wiec po 3 godzinkach wyciagnelam z niej taki piekny chlebus

 

             ch

 

a tak wygladal w srodku

 

             ch

 

Prawda,ze apetyczny?Ledwie zdazylam na stol wyciagnac z blaszki a PM juz z nozem stal i czekal aby kroic.Na nic byly moje tlumaczenia,ze przeciez nie wolno jesc goracego chleba,ze skretu kiszek mozna dostac,no nic doslownie do glabow nie trafialo.Nawet Zmijowata,co to je tyle co by z glodu nie zdechnac,pajde chleba wrabala.Okazalo sie nagle,ze na niedzielne sniadanie chleba zbraknie.Przeciez chleba nie kupowalismy,skoro matka postanowila piekarnie w kuchni odeprzec.A co bizneswomen cala geba! Rad, nie rad trzeba bylo kolejny chlebek nastawiac.Juz taki troche podmodzony ,z posypeczka sezamowa i pesteczkami dyni i slonecznika w srodku.Dobry byl a tak wygladal zaraz po wyrosnieciu

 

             ch

Szkoda tylko,ze za zadna cholere nie da sie zapaszku na bloga zasadzic.....

niedziela, 07 lutego 2010
16 LATEK I PROSIAKI.....

Moja starsza corcia skonczyla wczoraj 16 lat.Imprezki nie bylo zadnej tylko maluski torcik i oczywiscie prezenty.Wczoraj wpadla koleznka z kolega i chlopak Sary a dzis w rodzinnym gronie.

 

                 u

 

Upieklam tez buleczki-swinki ostatnio bardzo modne wsrod blogowiczek.Chyba wiekszosc je piecze ,wiec i ja postanowilam sprobowac swoich sil.A co bede gorsza;wyszly piekne i smakowite,a kolezance Sary tak posmakowaly,ze musze tlumaczyc przepis na francuski.

 

              u

 

Zrobilam z trzema rodzajami komfitury a jedne jeszcze posypalam sezamem.Troche pracochlonne sa ale za to jakie pyszne.Mniam  mniam.....

niedziela, 03 maja 2009
OBIAD NA NIEDZIELE

Co do moich postanowien kwietniowych to polki co trzymam sie;za magnolie wzielam sie dopiero dzisiaj i to tylko troszke.....jedna zakladke juz wyhaftowalam,druga ma sie ku koncowi,przygotowalam materialy na Round Robin(czy jak mu tam) i mam pomysl na igielnik.To tyle robotkowo,bo dzis jakos natchnienia nie mialam rekodzielniczego,ale natchnelo mnie na szykowny obiadzik.Dosc szybko go sie robi,wyglada bosko a jeszcze lepiej smakuje

Produkty na 2 osoby

-pieres z kurczaka

-200 g pieczarek

-kilka lisci salaty

-mala starkowana marchewka

-pomidor

-ananas swiezy

-makron typu nitki

-sol,pieprz,granulowany czosnek;oliwa z oliwek

Piers z kurczaka pokrojona w kostke posmazyc na maselku na zloty kolor-sol i pieprz do smaku.Pieczarki pokroic na cztery te mniejsze a te wieksze troche drobniej i tez podsmazyc na maselku tyle ze nie razem z kurczakiem;do smaku dodac sol,pieprz i troche granulowanego czosnku-zaostrza smak pieczarki.W miedzy czasie ugotowac makaron;umyc i porozrywac salate;pokroic pomidor w kostke oraz rozkroic ananasa na 4 czesci.Na talerzu ukladamy garsc salaty,z boku troche pomidorow;posypujemy starkowana marchewke i polewamy oliwa z oliwek lub olejem salatkowym;z dwoch czesci ananasa wyciac rdzen a potem caly miasz-tak aby zostala skorka a miasz kroimy w plasterki i ukladamy na przemian na skorce-patrz zdjecie;tez ulozyc na talerzu;z makaranu ukladamy gniazko-mi nie wyszlo;potem kolej na kurczaka i pieczarki.Salate mozna dosolic tuz przed jedzeniem.Proste szybkie i bardzo smaczne....Polecam

                d

Acha zapomnialam dodac,ze calosc jest posypana malenkimi orzeszko-pestkami,ale za diabla nie wiem jak one sie nazywaja po polsku;w doslownym tlumaczniu bylyby to "orzeszki z choinki",hihi....

niedziela, 29 marca 2009
MUFINKOWO

Wczoraj robiac zakupy dojrzalam takie cudowne malinki,cena oczywiscie kosmiczna ale zaraz se pomyslalam o pysznych mufinkach malinowych.A ze u mnie od mysli do wykonania droga bardzo krotka,bo ja impulsywna osobka jestem,to stalam sie posiadaczka dwoch paczuszek malin.Potem natknelam sie na swietna blaszke swiateczna do pieczenia figurek zajaczka i baranka.Piec ciast to ja co prawda za bardzo nie lubie ale chec posiadania byla silniejsza niz rozsadek.I tak to po powrocie z zakupow i nakarmieniu rodziny zabralam sie za mufinki.A ze ja mufinki hurtowo zawsze produkuje to natrzaskalam 60 klasycznych mufinek malinowych,truskawkowych i jablkowo-cynamonowych.

               mufinki

 

 

 Do tego zrobilam 12 rozyczek mufinkowych o smaku pomaranczowym -musialam przetestowac kiedys zakupiona sylikonowa foremke.Jesli ktos sie kiedys zastanawial czy warto w takie cos zainwestowac kase to polecam-warto.Obywa sie bez zadnego smarowania i ciasto wychodzi z foremki swietnie a do tego ma taki poblask jakby bylo lukrowane.

 

               mufinkowe roze

 

              

 W ramach testow postanowilam tez wyprobowac jak to sie piecze w tej nowej blaszce i czy w ogole cos z tego bedzie,zanim jakas plame na swieta walne.No i mam mufinkowego kroliczka,bo juz mi sie nie chcialo innego ciasta robic

 

               mufinkowy zajaczek

 

 

No i tak mi sie z tymi mufinkami do polnocy zeszlo

niedziela, 22 marca 2009
MELON Z WLOSKA SZYNKA

 

Wczoraj mialam gosci w domku,wiec pol dnia spedzilam przy garach co by ludziska mieli co jesc.Menu nie bylo mocno wyszukane i skomplikowane.Jako entre podalam melona z wloska szynka i kozi ser na goraco z salata.jako danie glowne byl smazony dorsz z polowow sprzed tygodnia z ziemniaczkami i nasza niezawodna sorowka z kiszonej kapusty.Danie zrobilo furore wsrod belgijskiej czesci towarzystwa.Nawet mi powiedzieli,ze jakby w firmie nie szlo to zawsze moge otworzyc restauracje,a rybke podawac jako danie szefa kuchni,hiii.

A oto przepis na melona z szynka  na 8 osob

-1 melon

-16 plasterkow suszonej szynki prostituto

-do dekoracji salata,olowki,i co komu przyjdzie do glowy

A robi sie to tak

Melona pokroic na 8 czesci.Obrac i usunac pestki.Ulozyc na wczesniej juz przybranym talerzu.Fantazyjnie zrolowac szyneczke i tez ulozyc na talerzyku.Ewentualnie jeszcze udekorowac talerzyk.Bardzo proste i szybkie w wykonaniu,ale za to bardzo efektowne i smaczne,no i co wazne dosc wyszukane i oczywiscie uznawane jako afrodyzjak.

a tak sie prezentowalo moje entre

       melon z szynka

 

Zycze smacznego

niedziela, 15 marca 2009
TAKAAAAAAAA RYBA

Jak wczoraj pisalam PM wybral sie na rybki.Polow z kutra  na lowiskach Belgii i Francji.Zawsze cos przywozi z takich eskapad,ale przewaznie drobne sztuki dorsza,makreli,fladry i wiklinka.Szczerze to juz zwatpilam ze cos wiekszego mozna z tych wod wyciagnac a tu niespodzianka

         polow

Tyle tego dzis naciagal.Jest tego ponad 10 kg juz po wyptroszeniu,bo to sie odbywa jeszcze na kutrze.Do domu przyjezdza czysta rybka.Rybeczka zostala jeszcze raz umyta,czesc poporcjowana,czesc w calosci  w zamrazealce wyladowala.No i oczywiscie kolacyjka tez byla palce lizac.Nie ma chyba nic lepszego niz swiezutka ryba z patelni,mniam mniam.Objadal sie jak glupia,ale to jest chyba jedyne jedzenie w ktorym ja nie mam umiaru.Niby juz jestem najedzona a jeszcze w siebie pcham-takie to dobre.A tu PM z najwieksza dzisiejsza zdobycza-dorsz dlugosci 76 cm

              dorsz

 

Teraz trzeba w sieci poszukac jakis przepisow na te kilogramy dorsza

| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
O autorze
Dodatki na bloga
Dodatki na bloga
darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków Host unlimited photos at slide.com for FREE! darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków