|
wtorek, 09 lutego 2010
URODZINOWE PODAJ DALEJ
Wszyscy robia jakies candy,wymianki,zabawy....ja tez nie chce byc gorsza i wymyslilam sobie takie cus....Jesli wszystko sie ulozy tak jak se to zaplanowalam to zabawa moze trwac do konca swiata i jeszcze dluzej.A teraz szczegolowiej. Za miesiac mam urodziny podwojne-swoje i bloga, i tu egoistycznie oswiadczam,ze z tego to powodu wymyslilam to co wymyslilam.Pomyslam sobie ze fajnie by bylo z tej okazji dostac troche niespodziewajek od dziewczyn,wiec cala zabawa ma polegac na wysylaniu sobie karteczek na urodziny... ZASADY -w zabawie moze wsiasc udzial kazdy,kto tylko ma ochote -zglaszajac sie wyrazasz zgode wyslac karteczke (moze byc i cos wiecej ,ale to nie jest obowiazkowe) kupiona lub zrobiona wlasnorecznie -wysylajac kartke do mnie mozesz miec pewnosc,ze tez dostaniesz ode mnie karteczke na twoje urodziny(nalezy podac date swoich urodzin oraz adres zwrotny w e-mailu lub na wysylanej karteczce) -na miesiac przed swoimi urodzinami zamieszczasz podobny wpis/apel na swoim blogu i tez czekasz na karteczki od innych;pamietajac,ze jednoczesnie zoobowiazujesz sie "odselac" kartke urodzinowa dla kazdej osoby,od ktorej ty dostaniesz karteczke -zgloszenia prosze zamiescic w komentarzach i koniecznie podac swoj e-mail;podesle wtedy adres do wysylki - mile widziane informacje o mojej zabawie na waszych blogach -moj e-mail do korespondencji zuzia_m@op.pl No to tyle.Mam nadzieje ,ze bede chetne do zabawy i ze sprawi nam ona duzo radosci przez wiele lat.
W odpowiedzi na komentarze paga- tek - oczywiscie,ze dumna jestem z pierworodnego,a z tym talentem to sparawa dyskusyjna,bo ja sie za uzdolniona nadzwyczajnie nie uwazam porzeczkowa-pokazuj mlodemu pokazuj;toz ty wiesz ze oni jak blizniacy i to jednojajowi;niedlugo z komputerem srac beda chodzic,za przeproszeniem skaleczkaa-oj zakochany on ci,zakochany,po uszy same inaczej nawet wolami bym do hafcenia nie zaciagnela obsesjakasiula-zazdroscic to nie ma czego kobieto;podejrzwam bardzo mocno ze byl to jednorazowy poryw,cos w rodzaju dnia dobroczynnosci dla zwierzat-czytaj matki swojej;laska oczywsicie mam nadzieje ,ze sie ucieszy,bo jak nie to ze mna bedzie miec doczynienie,hihi eda-1 - zdolny to on ci i moze jest,ino leniem na kilometr wali.... ssylaa-o xxx to ja bym go raczej nie posadzala,choc we wczesnym dziecinstwie zdarzylo mu ise popelnic mini obrazek haftem gobelinowym
poniedziałek, 08 lutego 2010
HAFTUJACE CHLOPIE....
Padniecie chyba zarazmbo mnie tez bylo niedaleko do stanu takowego,jak dziecie moje najstarsze,no meczyzna prawie,zazadalo od matki swojej igly i nitki.No w szoku totalnym bylam takim ,ze nawet wyjasnien nie zadalam ino biegusiem mu wcislam w reke narzedzia pracy.Strach mialam co prawda,czytez sobie oka nie wydlubie przy okazji,bo on raczej jest manualnie sprawny inaczej....czyli potrafi wciskac tysiac klawiszy w kompie na raz,grac,sluchac muzy i gadac przez gg jednoczesnie. Pewnie ciekawe jestescie jak do tego doszlo....no toz tak:siedzialm i dziubalam kartke walentynkowa na wymianke;synus wytknal mozgownice ze swego pokoju ,popatrzyl i... -co robisz? -kartke na walentynki -dla kogo?-tu juz wyczytalam pomiedzy wierszami nadzieje ,ze jemu ofiaruje -dla kolezanki -aaaaaaaaaaaaa.......fajna jest.....mi.... -jak chcesz to se zrob-wcielam sie w tok myslowy mego dzieciecia,bo juz wiedzialam,ze chcialby abym tez takowa zrobila dla jego dziewczyny -ale ja nie umiem -o moj drogi,ja tez nie wszystko od razu umialam....jak chcesz to ci pokaze Oczywiscie,ze chcial.Nawet sie nie burzyl,ze po papier i nitki trzeba na gore gonic do mojej sypialni.No normalnie ,jak nie moje dziecko co to dzwigiem trza od kompa odciagac.Siadl i zaczal hafcic a oto efekt jego pracy
Kartonik jest bladozolty z blyszczacymi detalami co chyba widac na zdjeciu,a na dodatek pachnacy;serduszka i galazka zrobione nitka metaliczna a napis czarna.Sam dobieral kolory i nawet zbyt duzo tlumaczyc nie musialam.Zdolna bestia z niego jak chce. A na dowod tego,ze to nie ja dziubalam,tylko moj prawie pelnoletni synus,mala fota
niedziela, 07 lutego 2010
16 LATEK I PROSIAKI.....
Moja starsza corcia skonczyla wczoraj 16 lat.Imprezki nie bylo zadnej tylko maluski torcik i oczywiscie prezenty.Wczoraj wpadla koleznka z kolega i chlopak Sary a dzis w rodzinnym gronie.
Upieklam tez buleczki-swinki ostatnio bardzo modne wsrod blogowiczek.Chyba wiekszosc je piecze ,wiec i ja postanowilam sprobowac swoich sil.A co bede gorsza;wyszly piekne i smakowite,a kolezance Sary tak posmakowaly,ze musze tlumaczyc przepis na francuski.
Zrobilam z trzema rodzajami komfitury a jedne jeszcze posypalam sezamem.Troche pracochlonne sa ale za to jakie pyszne.Mniam mniam.....
sobota, 06 lutego 2010
PUCHATKOWY KALENDARZ-LUTY
Skonczylam wlasnie hafcic kubusia lutowego,a oto i on:
I w obok prosiaczka na kanwie Ulci.
Kupilam tez kilka akcesorii dodatkowych do mojej nowej maszyny,ktora uzywam ostatnio namietnie ino pokazac jeszcze efektow nie moge-rzeczy wymiankowe
Widoczek zimowy stanal w martwym punkcie,bo zajelam sie roboteczkami na wymianki,RR i konkurs walentynkowy na forum.Niczego pokazac nie moge,bo to top secret jest polki co. Poza tym jestem na zdechnieciu z powodu grypy przeokropnistej,ktora mnie wlasne dziecko zarazilo.wybaczcie wiec ze nie odpisuje na e-maile czy tez komentarze.Nadrobie to jak sie troche lepiej poczuje a teraz ide zdychac dalej.
środa, 03 lutego 2010
ZAKUPOWY ZAWROT GLOWY
Juz wam pisalam ze poczynialm zakupki "szwalnicze" ,wiec chyba czas sie pochwalic;tym bardziej ze z hafcikow nie mam co pokazywac.Nie mam ,bo Kuboski sie rozchorowal,wiec 2 dni z nim w domu przesiedzialam;pohaftowac sie troche udalo nie powiem,bo nawet xxx skonczylam w zimowym widoczku,ale chyba sie od niego zarazilam i nie mialam wczoraj nawet sily aparatu wydobyc.Nic to ,bedzie sie czym chwalic na nastepny raz.No to teraz czas na sesje fotograficzna moich zakupionych materialkow
ten w magnolie z ostatniego zdjecia dostalam gratis.No troche sie opkupilam materialkowo,jeszcze przyszly juz materialki z allegro i szmatki latki oraz czekam na paczusie z ebaya.Poszalalam se z deczka zakupkowo tylko szkoda ,ze czasu w sklepie nie sprzedaja.Kiedy ja teraz te materialki wykorzystam?
poniedziałek, 01 lutego 2010
JUZ NIE MAM NIECHCIEJA
Na dowod tego pokaze co nafabrykowlam w wekenda.Jak wiecie z poprzedniej noty -ukonczylam prosiaka styczniowego z kalenarza puchatkowego.Bardzo mi sie spodobaly te malusie hafciki,wiec z rozpedu dziubelam deczko "lutego"
Z rozmachu tez,jak robilam prosiakowi kontury to sie jakos tak cycki pod reke nawinely i tez im konturki doszylam
To juz czwarty staniczek,tym razem na kanwie lejdiany
Glowny hafcik na wymianke waletynkowa tez juz zrobiony-z przyczyn wiadomych pokazac nie moge.Poczulam sie jednak w pelni usprawiedliwiona i rozgrzeszona z wykonywania robotek wymiankowych,wiec pozwolilam se siegnac po moj zimowy widoczek.Najpier pokaze stan sprzed dzisiejszej sesji hafciarskiej
i po dzisiejszych przejsciach
Wiele juz nie zostalo do haftowania,najgorsze jednak sa te plachty jednym kolorem-dom i drzwi.Jakas dziwna jestem ale ja tam wole jak sie koloreczki przeplataja,bo wtedy ciekawiej sie wyszywa,a tak to juz deczko nudnawo sie robi.Przeraza mnie jednak mysl,ze jeszcze musze te wszystkie kontury podorabiac i miliony supeleczkow co za padajacy snieg maja robic....a mi sie juz tak marzy cos nowego.... Acha, i wykroilam dzis elemenciki na nowa laleczke;pstrykam foty jedna po drugiej,bo padly pytania jak to sie szyje i tu i na forum moim ukochanym.Drogie panie juz wkrotce pokaze jak sie szyje taka lale krok po kroku....
niedziela, 31 stycznia 2010
PUCHATKOWY KALENDARZ-STYCZEN
Dzieki temu,ze w piatek stalam sie posiadaczka takiego oto sprzeta
udalo mi sie wyrobic doslownie na ostatni gwizdek z kalendarzem puchatkowym.Byl czas do konca miesiaca,wiec tak na styk zdazylam.
Haftowalam na polskiej blekitnej kanwie,czego nie udalo mi sie uchwycic na focie.Kanwa jest o tyle dziwna ze ma dosc malutkie krateczki ale niestety nie da sie haftowac na tych pojedynczych krateczkach,trza lapac po dwie niteczki bo inaczej zamiast x wychodzi pionowa kreska.Z tego tez powodu szmatka jest dosc pokaznych rozmiarow,ale to i dobrze,bo docelowo ma powstac z tego sporawa rzecz.Przyleciala juz do mnie kolejna kanwa,wiec moge sie brac za hafcenie lutego. Oprocz tego dzialam w kierunku prezenciku walenynkowego na wymianke na Zlotych Raczkach i mam pomysl na prezencik na wymianke z okazji Dnia Kobiet zorganizowana przez Agnieszke .Ona poprostu wie jak ludzi kusic...ja kocham sie w tych jezykach od dawna ,kilka nawet wyhaftowalam i jak ujrzalam ten banerek to poprostu musialam sie zglosic
Pomysl mam;czekam tylko na przydzielenie partnerki w zabawie,bo ma byc w ulubionych kolorach drugiej polowki. No i nie zapominajcie o moich kociakach
sobota, 30 stycznia 2010
WYROZNIENIOWY ZAWROT GLOWY
Zawrotow glowy ci u mnie dostatek ostatnio.Najpierw zaczne od tego realnego,czyli od tego,ze od ponad tygodnia leb mnie tak boli,ze historia.Nic nie pomaga nawet prochy na bazie narkotykow.Nie mowcie mi ,ze to migrena,bo z tym tez jest zwiazana pewna historyjka ,ktora wam zaraz przytocze.Otoz kilka pieknych lat temu,tez mnie podobnie czacha dymila i nagle telefon.Cala zbolala odbieram,wiedzac ze to moja kolezana od razu na dzien dobry uprzedzam -tylko blagam mow do mnie powoli i malymi literami,bo mam migrene -och moja droga,migrene to mialy hrabianki a ciebie poprostu leb napierdala,idz spac i tyle bylo rozmowy.Niemniej jedak pomna jej slow,staram sie nie nauzywac slowa "migrena" w stosunku do swojej skromnej osoby,choc moze jakis kilka nedznych kropelek blekitej krwi krazy w moich zylach,po tym protoplascie co to szlachciura jakowas byl, ino majatek przegral w karty i na dziwki puscil.Dobra,zostawmy my jednak szlachte zasciankawa w spokoju im naleznym i powrocmy do mojej pekajacej czachy.Zauwazylam ci ja,ze te bole to sie zaczynaja po 2-3 godzinach pracy przy kompie lub tez przy robotkowaniu.Czyzby slepka mi padaly? No to zadzwonilam do odpowiedniej znachorki,wyblagalam szybka wizyte-normalnie chciala mnie tam wziasc po 15 lutego,ale wyjeczalam na dzis.Punkt 13,zjawilam sie w gabinecie,podana zostalam roznym dziwnym zabiegom i okazalo sie ,ze dorobilam sie okularow.Wkurwiona jestem na maxa,bo wolalabym ta kase wydac na jakies zakupki robotkowe-prawie 5 stowek-euro!!!- jestem lzejsza. Tym bardziej,ze nie mam zadnej wady wzroku a wrecz przeciwnie.MAM SOKOLI WZROK i widze bardzo dobrze i baaaardzooooo daleko.Dlatego tez moja praca-10 godz przy monitorze- i moje hobby mecza mi oczy do tego stopnia ze az mnie czacha boli.Okularki mam zakladac do wyzej wymienionych czynnosci co by mi patrzaly odpoczely.Noz kuzwa troche drogi ten urlopik dla dwoch sztuk oczu...Z tego tez powodu brak ostatnio wpisow na blogu,bo komp juz w domu omijalam kregiem szerokim;robotkowo tez marnie z tych samych przyczyn. Pomimo tego,ze zaniedbuje tak chaniebnie moj blog ostatnio,to jednak sa ludziska co mnie doceniaja.Tu kolejny zawrot glowy,bo dostalo mi sie kilkanascie wyroznien od jaemigrantki.Baska,babo ty jedna,normalnie do lez mnie doprowadzilas.Tych pozytywnych oczywiscie i dzieki Ci wielkie za te szczodrosci.Jak juz wspomnialam wyroznien bylo kilkanascie,dokladnej liczby nie pamietam,ale niektorymi z nich zostalam obdarowana juz wczesniej i obdarowalam nimi kolejne dziewczyny,wiec nie bede sie powtarzac.Te ktore dostalm po raz pierwszy przesylam dalej. Najpierw piekne wyroznienie emigranckie,
ktore pragne poslac Skaleczce za to ze jest kolejna dziewczyna na obcej ziemi oraz Stardust za to ze jest "choleryczka o skrajnie radykalnych pogladach, bezpieczna dla otoczenia tylko do czasu kiedy nie posiada pozwolenia na bron" -jak sama o sobie pisze;za to ze jest soba i nie boi sie powiedziec co mysli na dany temat-a jest doskonala obserwatorka swiata i ludzi;i za to ze jest the bast. Kolejne wyroznienia to juz takie bardziej kreatywne
i ostatnie,przy ktorym sie ubawilam setnie z podpisu,bo albo jest blad w podpisie i mialo byc "lubie twoj blog"albo ktos "lubi trzymac blog"......
Wszystkie te wyroznienia posylam jasmin -za piekne decu i nieustajaca inspiracje babci Vilemoo -za nieustajacy optymizm,za zapluty przez je zarty monitor,tudziez wylane lzy radosci Cérie -za francuskojezyczne wpisy sztuce oswojonej i szmatce latce -za wykladnie "kawy na lawe" co i jak z tym szyciem joile - za inspiracje ostatnie i pomoc wszechstronna oraz francuskojezyczne komentarze Tin-Tin - za to ze jest super babka na ktora zawsze mage liczyc i jaemigrance -za inspiracje papierowe,za szalone zakupy i za wszystkie inne zwariowane wspolne cechy
Nie znaczy to ze innych blogow nie doceniam,ale zawsze pisalam"kazdy co go mam w zakladch-niech sie czestuje.Tym razem chce wyroznic te osoby,ktore ostatnimi czasy w sposob zaczacy wplynely na moje zycie lub tworczosc.
Nie zapomnijcie karmic moich kotow
piątek, 29 stycznia 2010
POZERACZE MYSICH UDEK
Szybciusi wpis,bo wypaty musze zrobic prosze pokarmcie codziennie moje kocurki http://pmu.c0.pl/profil/mamuska
a wiecej wyjasnien wktoce
poniedziałek, 25 stycznia 2010
ROBIN ROUND'OWY ZAWROT GLOWY I DIM
Prawie nadrobilam zaleglosci we wszystkich RR.Prawie,bo jeszcze ostal mi sie styczen do wyszycia w Kubusowym kalendarzu;luty tez juz czeka.W piatek przylecial tez kolejny stanik,ale to juz na biezaco. Nazbieralo sie tego oj nazbieralo.....imbryki wczesniej pokazywane bez kontorow
Baska uwazaj to nie koniec,a powaznie to pamietaj ze kolejny imbryk po moim wyszywa se wlascicielka szmatki-jak masz ochote to oczywiscie mozesz dohafcic-bo to te imbryczki co to ,ta swiniowata kradziejka miala hafcic.....ta co kanwe fagusina trzyma do dnia dzisejszego....chamica jedna....;Basia staniki tez leca do Ciebie-we wtorek,bo mi sie kopertki pokonczyly-bierz se babo urlopa jakiegiegos....
Ptasior poleci do Polski do misiabe-forumowej psiapsioly
A w nagrode,ze bylam grzeczna dziewczynka,pozwolilam sobie pohafcic zimowy widoczek DIM
no zeby nie bylo,ze juz calkiem nic nie hafcilam ostatnio....
|
O autorze
Ostatnie notki
Zakładki:
Odwiedzam
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||